Homilia – bp. Jerzego Mazura svd –  Wniebowzięcie NM Panny 15.08.2019r. – Studzieniczna

W dniu dzisiejszym wierni gromadzą się w kościołach i sanktuariach, by w szczególny sposób uczcić i radować się z Wniebowzięcia Maryi. My jesteśmy tutaj w Sanktuarium Matki Bożej Studzieniczańskiej i przeżywamy wraz z całym Kościołem to największe i najstarsze święto Maryi, bo sięga V wieku.

Scena Wniebowzięcia przez różnych malarzy była i jest ukazywana. Także w apsydzie Bazyliki Matki Bożej Większej w Rzymie, wśród wielu cudownych mozaik poświęconych życiu Matki Najświętszej, znajduje się również scena przedstawiająca Wniebowzięcie. Niełatwo było trzynastowiecznemu artyście wyrazić prawdę wiary, która zawsze pozostanie bardziej bliska ludzkiemu sercu aniżeli oczom, wyobraźni i umysłowi. Uczynił to jednak z niezwykłą intuicją. Nad martwym lub, jak woli tradycja, uśpionym ciałem Maryi umieścił Chrystusa trzymającego w swoich ramionach malutką ludzką postać. Nie budzi wątpliwości, iż jest to postać symbolizująca duszę i ciało Matki Bożej. Matka w ramionach Syna!

My wszyscy zmartwychwstaniemy. „Każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa w czasie Jego przyjścia”. Te słowa mówi nam św. Paweł w drugim czytaniu. Ale pośród tych, co należą do Chrystusa, jest ktoś, kto należy do Chrystusa w sposób jedyny i niepowtarzalny: Jego Matka. Jezus nie pozwolił by Jej ciało doznało zniszczenia, lecz wyniósł Ją do swojej chwały.

I my dzisiaj wpatrując się w Maryję wyniesioną ponad aniołów i ludzi w chwale niebieskiej z radością śpiewamy za Psalmistą: „Stoi Królowa po Twojej prawicy”.

Papież Pius XII biorąc pod uwagę, że Maryja była wolna od grzechu pierworodnego, obdarzona przywilejem Niepokalanego Poczęcia oraz powszechną wiarę wiernych ogłosił w 1950 roku prawdę o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny jako dogmat wiary. „Niepokalana Matka Boga, Maryja, po zakończeniu ziemskiego życia, została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebieskiej”.

Kościół ukazuje nam w dzisiejszej liturgii Maryję nie w niebie, ale w drodze do nieba. Ukazuje nam Maryję, jako Służebnicę Pańską. Maryja, która wypowiedziała słowa: „Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego” udaje się do swojej krewnej Elżbiety.

Maryja ze sceny nawiedzenia jawi się nam jako wielka misjonarka. Św. Łukasz zaznacza, że po Zwiastowaniu Maryja ”wybrała się i poszła z pośpiechem w góry”. Maryja idzie do Elżbiety, bo chce jej opowiedzieć o tym, co wielkiego uczynił Jej Pan. Maryja zapragnęła podzielić się Dobrą Nowiną, że Zbawiciel jest obecny pośród swego ludu. Ona nie tylko jest Bogarodzicą, ale Nosicielką Boga do ludzi. Ona niosła Mesjasza, Zbawiciela do ludzi. Niosła z odwagą, bo ta doga do Elżbiety nie była łatwa ani bezpieczna.

Nasze życie na ziemi to zdążanie do Nieba. Niebo jest naszą Ojczyzną. Nasza droga do Nieba to droga świętości, droga miłości, droga wiary. Na naszej drodze do Nieba winniśmy żyć jak Maryja.

– słuchać Słowa Bożego, żyć Słowem Bożym jak Maryja.

– zawierzyć siebie Bogu i trwać do końca w wierności i posłuszeństwie jak Maryja.

Tak jak jesteśmy słabi i grzeszni korzystajmy z łask płynących z sakramentów świętych.

Na naszej drodze do Nieba winniśmy głosić słowo Boże jak Maryja. Nieść Chrystusa do innych z odwagą jak Maryja. To jest ewangelizacja, do której wszyscy jesteśmy powołani. Idźmy z Ewangelią, nieśmy Chrystusa do innych bez lęków, obaw, uprzedzeń, strachu. Niech nigdy nie będzie dla nas za daleko, za trudno, za późno, by iść do człowieka z Dobrą Nowiną o zbawieniu .

W czasie spotkania Maryi z Elżbietą Duch Święty napełnia Elżbietę i uświęca Jana. Elżbieta wypowiedziała: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła”. Maryja uwierzyła. Wierzyła w chwili wcielenia i powiedziała Fiat. Wierzyła w czasie milczenia w Nazarecie; wierzyła w Kanie Galilejskiej i na Kalwarii. Wierzyła także wtedy, gdy wszystko wydawało się kłamstwem, także wtedy, kiedy nie wierzyła. Ona pozwoliła prowadzić się Bogu.

Uwierzmy i zawierzmy siebie Bogu jak Maryja. Dajmy się prowadzić Duchowi Świętemu, a nasza wiara się umocni i będziemy przynosić owoce Ducha Świętego. Idąc taką drogą dojdziemy do Nieba. Idąc tą drogą będziemy pomagać innym na drodze do Nieba.

Ten dzień jest bardzo ważnym świętem dla nas Polaków. Ten dzień ma jeszcze inne znaczenie. Jest to Święto Wojska Polskiego, Święto Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej. Ta data nawiązuje do wielkiego polskiego zwycięstwa, wielkiej wiktorii w Bitwie Warszawskiej, którą Polska wygrała w 1920 roku, nawiązuje do 15 sierpnia do cudu nad Wisłą.

Wpatrujemy się w Maryję i powtarzamy za Nią: „Wielkie rzeczy uczynił nam Wszechmogący”. Uwielbiajmy Boga i Maryję za dobro, którego my i nasza Ojczyzna doświadczała i doświadcza.

Maryjo, nasza Matko i nasza Królowo patrząc jak w ostatnich miesiącach w naszej Ojczyźnie Twój Wizerunek jest profanowany, ubarwiany tęczowymi kolorami, jak w tym świętym Wizerunku jesteś wyszydzana i wyrzucana na śmietnik. To wszystko napełnia nas ludzi wierzących bólem i niepokojem, dla których Twój Święty Jasnogórski Wizerunek jest świętością. Przepraszamy Ciebie za to wszystko zło, które niedobrzy ludzie czynią.

Jesteśmy świadkami szerzenia się ideologii gender, ideologii LGBT, jak ośmieszane są wartości, którymi my jako chrześcijanie żyjemy. Jesteśmy świadkami ataków na małżeństwo, rodzinę, Kościół. Widzimy jak abp Marek Jędraszewski, kiedy nazwał rzecz po imieniu jest atakowany. W homilii, którą wygłosił 1 sierpnia w Krakowie z okazji 75 lecia Powstania Warszawskiego podkreślał, że to z powstańczych mogił narodziła się wolna Polska. Trzeba było na nią długo czekać. Powiedział także: ”Czerwona zaraza już po naszej ziemi, całe szczęście, nie chodzi, co wcale nie znaczy, że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha, neomarksistowska. Nie czerwona, ale tęczowa”.

To jest ta iskra prawdy, to jest ten ogień prawdy, który wychodzi z Krakowa, który ma otworzyć, oczyścić oczy i serca ludzi wierzących naszej Ojczyzny, Europy na zagrożenia, jakie niesie ideologia gender, ideologia LGBT. Arcybiskup mówił o ideologii, a nie o ludziach tę ideologię głoszących. Mówił, że Kościół potępia zło – także zło, które przyjmuje kształt określonej ideologii a nie potępia ludzi. Księże arcybiskupie Marku pragniemy cię zapewnić, powiedzieć, że tutaj w Studzienicznej, w całej diecezji ełckiej jesteśmy z tobą, dziękujemy ci za tę iskrę, ogień prawdy i wspieramy cię naszymi modlitwami.

Módlmy się tutaj w tym świętym miejscu o przemianę serc osób zagubionych, niewierzących, wrogów Kościoła katolickiego. Wybacz im Matko i wyprowadź z tego zła – dobro.

Maryjo dodawaj nam siły i wypraszaj nam moc Ducha Świętego byśmy nie ulegali ideologiom, które chcą opanować nasze dusze, serca i umysły, byśmy nie ulegli ideologii gender, ideologii LGBT, „zarazie tęczowej”, które uderzają w nas wszystkich, w tradycyjną rodzinę.

Kard. Robert Sarah patrząc na to wszystko, co się dzieje szczególnie w Europie w wywiadzie w ostatnim numerze „Niedzieli” powiedział, że „zagraża nam ogień nowego barbarzyństwa. Barbarzyńcami są ci, którzy nienawidzą ludzkiej natury i szydzą z sacrum. Barbarzyńcami są ci, którzy pogardzają życiem i manipulują nim” (…) Odrzucenie Boga zamyka nas w nowym totalitaryzmie – totalitaryzmie relatywizmu, który nie uznaje żadnego innego prawa poza własną przyjemnością i korzyścią. Musimy zerwać łańcuchy, które ta nowa ideologia totalitarna próbuje nam nałożyć”.

Dlatego z wiarą prośmy Maryję. Maryjo! Wypraszaj wszystkim ludziom światło Ducha Świętego byśmy dokonali „reformy”  naszych serc i naszych wspólnot rodzinnych, parafialnych, by Bóg był w centrum naszego życia, myśli i działania. Byśmy Jego mocą odróżniali dobro od zła, kłamstwo od prawdy, byśmy nie dali się zastraszyć w głoszeniu prawdy o Bogu i człowieku, w przekazywaniu wartości moralnych i etycznych tradycji chrześcijańskiej.

Wypraszaj nam dar męstwa byśmy bronili tych wartości i stawali się budowniczymi cywilizacji miłości, życia a nie cywilizacji śmierci, byśmy nieśli ogień prawdy o Bogu i człowieku, byśmy nieśli ogień miłości i zapalali ją w sercach ludzi, byśmy nieśli ogień naszej wiary i nadziei. Kiedy ogień pali się w ciemnościach nocy i „szerzącego się zimna” ludzie stopniowo będą gromadzić się wokół tego ognia, którym jest Chrystus.

 Trwajmy przy Chrystusie, trwajmy na modlitwie. Naszą mocą jest krzyż Chrystusa, Eucharystia, modlitwa. Trwajmy z Maryją i trzymajmy różaniec w ręku. To jest nasza broń przeciwko tym ideologiom. To jest nasza tarcza. Maryja także i dzisiaj zadaje nam pytanie jak zadała dzieciom fatimskim: „Czy chcecie ofiarować się Bogu, by zadośćuczynić za grzechy innych, wypraszać łaskę nawrócenia dla najzatwardzialszych grzeszników? Daj Jej odpowiedź. Ta modlitwa ma moc. Nie możemy milczeć. Stańmy naprzeciw ideologiom umocnieni Eucharystią z krzyżem i różańcem w ręku jak to uczynił młody chłopiec 15 letni Jakub Baryła w Płocku.

Dzisiaj świat gra swoją muzykę i zmusza nas byśmy tańczyli w rytm tej muzyki. Jako ludzie Kościoła winniśmy grać muzykę Ewangelii i tańczyć w rytmie tejże muzyki. Nieśmy Chrystusa w ten dzisiejszy świat, Jego Ewangelię. On zwyciężył i my zwyciężymy. Amen.