Mikaszówka: kajakarze w diecezji ełckiej modlili się na szlaku papieskim

W święto Matki Bożej Różańcowej, w ramach inicjatywy „Różaniec do granic” do Mikaszówki przybyły dwie grupy pielgrzymów, którzy z modlitwą różańcową przeszli wybrany odcinek szlaków papieskich: kajakowy szlak – „Tajemnice Zawierzenia” oraz lądowy szlak – „Tajemnice Światła”.

Z przyczyn organizacyjnych kajakarze zgromadzili się w par. pw. św. Marii Magdaleny na wspólnej Eucharystii już o godz. 9.00. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. kan. Józef Majewski. Natomiast ks. Jacek Chałko w homilii podkreślał obecność Maryi we wspólnocie Kościoła.

„Bardzo wyraźnie widzimy tę obecność Matki Bożej zwłaszcza w trudnych momentach życia Kościoła, a w naszych dziejach narodu, można by wykazywać to przez wieki. Kiedy dzisiaj otaczamy naszą Ojczyznę i świat modlitwą różańcową, to jest to przede wszystkim modlitwa Chrystusowa, ukazująca dzieje naszego zbawienia. Dzisiaj każdy, w tych rozważanych tajemnicach, każdy z nas musi odkryć obecność Chrystusa w naszym życiu” – mówił kapłan.

Na zakończenie Mszy św. pielgrzymi ucałowali relikwie św. Jana Pawła II. Z błogosławieństwem kapłańskim grupa kajakarzy udała się do Dworczyska, gdzie rozpoczynał się ich udział w „Różańcu do granic”.

„Jesteśmy na odcinku kajakowego Szlaku Papieskiego „Tajemnice Zawierzenia”, który prowadzi z Wigier do Augustowa- Studzienicznej. To jest dokładnie ta sama trasa, którą przed laty płynął ze studentami Karol Wojtyła. Nic piękniejszego, jak połączenie idei odmawiania Różańca na wodzie” – mówiła s. Blanka Szymańska, organizator spływu, jako formy włączenia się w tę ogólnopolską ideę.

Jedną z uczestniczek modlitwy różańcowej na wodzie była Justyna Dorochowicz z Suwałk. Jak wyjaśnia, o inicjatywie dowiedziała się „całkiem przypadkiem”. „Swój udział potraktowałam jako wyzwanie. Szczerze mówiąc, to nie lubię modlitwy różańcowej, ale inspirują mnie wyzwania. Modlitwę różańcową jako takie wyzwanie, codzienne zobowiązanie, podjęłam już od 13 maja, rocznicy rozpoczęcia objawień w Fatimie. Modlę się jedną częścią Różańca w autobusie, w drodze. To dzisiejsze pielgrzymowanie, w tak nietypowej formie dostarczyło mi wiele doświadczeń. Dzisiejsza pogoda, to było niesamowite, gdy się modliliśmy, słońce wychodziło zza chmur, kiedy przestawaliśmy, zaraz kryło się za chmurami. Czuło się działanie Pana Boga. Kiedy wszyscy razem modliliśmy się, to aż słychać było takie nasze wspólnotowe, mocne „Zdrowaś Maryjo”. Te wielokrotnie powtarzane słowa szły gdzieś w te lasy, pagórki, wodę, tak jakby ta nasza modlitwa miała to wszystko przemieniać” – dzieliła się wrażeniami suwalszczanka.

Różaniec do granic budził różne reakcje. „O inicjatywie usłyszałem dwa tygodnie wcześniej. Pomyślałem, że może to być kolejna akcja, która na pewno jest pożyteczna, ale byłem dosyć sceptycznie nastawiony. Jednak im bliżej było tego dnia, a szczególnie dzisiaj czuję, że to jest coś, co odmieni losy naszego kraju, Polaków i świata. Delektuję się tym, czego tu doświadczam” – mówił Paweł Urbański, uczestnik modlitwy na wodzie.

Najmłodsza uczestniczka, dziesięcioletnia Michalina z Ełku zauważyła, że to był bardzo dobrze przeżyty dzień i chociaż codziennie tak dużo nie modli się na Różańcu, to dzisiaj był to czas wyjątkowy. „Nie zmokłam, chociaż przeszedł mały deszczyk. Widziałam nawet tęczę. Po raz pierwszy na kajaku przepływałam śluzy na Kanale Augustowskim. Bałam się trochę, ale odmawialiśmy koleją tajemnicę różańcową i wszystko przebiegło sprawnie” – powiedziała dziewczynka.

W tym dniu Mikaszówka, jako jedna z parafii stacyjnych w diecezji ełckiej, stała się modlitewnym centrum i sercem Szlaków Papieskich: „Tajemnice Zawierzenia” dla kajakarzy i „Tajemnice Światła”, dla pielgrzymów pieszych. Chociaż niewielu odważyło się na podjęcie modlitwy na wodzie, to wędrówkę Szlakiem Papieskim „Tajemnice Światła” przeszło ponad tysiąc pielgrzymów. Kościół św. Marii Magdaleny zgromadził w swoich niewielkich progach wiernych, którzy wypełnili świątynię po brzegi, a też wielu stało na zewnątrz.

mr