Misterium Męki Pańskiej w Gołdapi

Misterium Męki Pańskiej, przygotowane pod kierunkiem ks. Mariusza Pawliny z parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Gołdapi można było zobaczyć w Niedziele Palmową  wieczorem w centrum Gołdapi. Przedstawienie przyciągnęło do parku wiele osób, zarówno gołdapian jak i przyjezdnych. Wśród gości był m.in. biskup ełcki Jerzy Mazur.

W przedsięwzięcie zaangażowało się ok.150 osób.

14 kwietnia 2019 r. – Niedziela Palmowa – godzina 20.00 – Misterium Męki Pańskiej w centrum Gołdapi.

Kila tygodni prób, przygotowań, wielkiego trudu – pod czujnym okiem księdza Mariusza Pawliny, i … ogromna radość, gdy widzi się mnóstwo osób przybyłych (miejscowych i przyjezdnych gości, miedzy innymi Biskup Jerzy Mazur), aby obejrzeć inscenizację, i … łzy wzruszenia w ich oczach …

Ktoś napisał w komentarzu pod zdjęciami z Misterium: „Najlepsze rekolekcje”.

To prawda, to był czas „osobistych” rekolekcji … Czas przedświąteczny, czas przygotowań  (sprzątania, mycia okien …) a z drugiej strony czas, który trzeba było poświęcić na przygotowania, szycie strojów, prawie codzienne, kilkugodzinne próby … To czas wewnętrznej „walki”, że przecież tyle do zrobienia w domu! I czas refleksji, co jest najważniejsze w moim życiu? Kto jest na pierwszym miejscu?

Nasuwały się słowa gdzieś zasłyszane lub przeczytane:

– „Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”

– „Nawet jeśli nie umyjesz okien to Święta i tak się odbędą”

Bo to nie umyte okna świadczą o moim przygotowaniu się do Świąt Wielkanocnych, ale uświadomienie sobie, ile Bóg zrobił dla mnie, jakie cierpienie wziął na siebie Jezus, aby „zapłacić” za mój grzech, aby otworzyć mi drogę do wieczności.

Kończąc tę refleksję, dodam jeszcze, że ksiądz Mariusz, dzięki swojej pasji przybliżenia ludziom miłości Jesusa i dzięki swojemu darowi przekonywania ludzi, zgromadził na planie ponad 150 osób (w wieku od 5 do 80 lat) wcielających się w różne postaci. Wspólne dzieło, wielogodzinne próby i przygotowania sprawiły, że poznaliśmy się na nowo, zżyliśmy się, nawiązały się nowe relacje, przyjaźnie – staliśmy się JEDNOŚCIĄ.

Nasze zmęczenie, włożony trud „uleciały” w momencie, gdy ujrzeliśmy poruszenie, wzruszenie na twarzach zgromadzonych licznie widzów!

Warto było! Chwała Panu!