Odsłonięcie Panteonu Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych w Orłowie

W 99. rocznicę odzyskania Niepodległości, na cmentarzu w Orłowie na Mazurach (gm. Wydminy) odsłonięto w piątek Panteon Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych. Upamiętnia on miejsce pochówku żołnierzy 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, poległych w 1946 r. w bitwie z NKWD pod Gajrowskimi.

Pomnik powstał w miejscu spoczynku dziewięciu żołnierzy NZW z brygady kpt. Romualda Rajsa, ps. Bury, których szczątki odnaleziono w 2014 r. na dawnym polu bitwy pod wsią Gajrowskie. W 1946 r. odbyła się tam największa na Mazurach bitwa polskiego podziemia niepodległościowego z sowieckim NKWD i innymi formacjami komunistycznego aparatu terroru. Panteon, którego głównym elementem jest tzw. ściana pamięci z napisami „Niezłomni Żołnierze Wyklęci” i „Bóg, Honor, Ojczyzna”, odsłonili dwaj kombatanci NZW – mjr Lucjan Deniziak i por. Józef Dąbrowski. Znajduje się tam dziewięć żołnierskich mogił z białymi betonowymi krzyżami.

Uroczystości na cmentarzu w Orłowie poprzedziła Msza św. w kościele parafialnym pw. św. Kazimierza Królewicza pod przewodnictwem biskupa ełckiego Jerzego Mazura.

Wyrażając wdzięczność władzom gminy Wydminy za podjęcie decyzji o budowie Panteonu, bp Jerzy Mazur przypomniał o bohaterskich czynach żołnierzy niezłomnych. „Pragniemy wzniecić naszą pamięć o tych, którzy walczyli o wolną i suwerenną Polskę. I to jest naszym świętym obowiązkiem, nas Polaków. Oni walczyli o godność, honor i ducha narodu Polskiego. Dla nich słowa Bóg, Honor, Ojczyzna miały wielkie znaczenie. Za to zapłacili wysoką cenę, najwyższą cenę. Zginęli, bo nie zgodzili się na zdradę, kłamstwo i zniewolenie” – wskazywał hierarcha.

Nawiązując do nauk Sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego i ks. Piotra Skargi podkreślał znaczenie modlitwy i wskazywał na czerpanie miłości do Ojczyzny z doskonałej miłości Boga. „Miłość Ojczyzny to nie tylko wdzięczna pamięć i szacunek dla ołtarzy przeszłości. Ale miłość Ojczyzny to także odpowiedzialność za jej obecny i przyszły kształt. Nie wolno jednak przedkładać miłości do ziemi ojczystej ponad Boga”.

Kaznodzieja zachęcał do refleksji nad tym do czego prowadzi nienawiść, przemoc i agresja.  „Zbrodnia jest zawsze wielką tragedią i nie wolno nam o niej milczeć. Winniśmy przypominać i pamiętać, aby się nigdy nie powtórzyły. Potrzebna jest pamięć – żywa, rozumiejąca i przebaczająca. Tylko ta pamięć, która prowadzi do przebaczenia jest najbardziej godna człowieka. Historii nie wolno nam zamazywać, należy pamiętać, ale winniśmy przebaczać. Ta pamięć, aby mogła być skutecznym memento, musi być przypominana każdemu pokoleniu” – apelował biskup.

„O taką formę upamiętnienia żołnierzy wyklętych zabiegał m.in. społeczny komitet budowy panteonu w Orłowie. Miejscowa społeczność zrobi wszystko, żeby godnie kultywować pamięć o poległych żołnierzach” – zapewniał wójt Wydmin p. Radosław Król.

W uroczystościach, z zachowaniem ceremoniału wojskowego, uczestniczyła kompania honorowa z 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, grupy rekonstrukcyjne, stowarzyszenia patriotyczne i kombatanckie, przedstawiciele władz i mieszkańcy gminy Wydminy.

W Gajrowskich nieopodal Orłowa w lutym 1946 roku żołnierze 3 Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego stoczyli potyczkę z siłami NKWD, UB i milicji. Było to największe starcie zbrojne na Mazurach po formalnym zakończeniu działań wojennych. W walce zginęło – według różnych źródeł – od kilkunastu do 22 żołnierzy NZW.
W wyniku starcia pod Gajrowskimi 3. Brygada Wileńska musiała wycofać się na Podlasie. W ten sposób zakończyła – trwający ponad tydzień – „rajd po Prusach”, podczas którego partyzanci m.in. zajęli na kilka godzin Wydminy i wywiesili we wsi flagi z orłem w koronie.

rr

fot. Gmina Wydminy