Odsłonięcie w Suwałkach obelisku poświęconemu Armii Ochotniczej 1920 roku.

W ramach obchodów setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej (1920) Instytut Pamięci Narodowej podjął inicjatywę uczczenia udziału w tej bitwie żołnierzy-ochotników Armii Ochotniczej generała Hallera poprzez odsłonięcie w miejscach działania komisji werbunkowych rocznicowych tablic pamiątkowych. Komisje werbunkowe działały w wielu miejscowościach odradzającej się Polski. Jak ustalono w wyniku żmudnych poszukiwań historycznych w Suwałkach miejsce to znajdowało się przy obecnej ulicy Sejneńskiej w dawnych koszarach wojskowych, a obecnie na terenie Zespołu Szkół Sióstr Salezjanek.

W Suwałkach żołnierzy-ochotników uczczono w dniu 3 września 2020 roku. Uroczystości upamiętniające rozpoczęły się o godz. 11:00 Mszą św. koncelebrowaną w kościele pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Suwałkach, którą poprowadził i homilię wygłosił ks. Jacek  Uchan, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Diecezji Ełckiej, a któremu towarzyszyli: ks. Jarema Sykulski – moderator miasta Suwałk, ks. Tadeusz Rynkiewicz – dziekan Dekanatu św. Ducha, ks. Jacek Nogowski – prezes Fundacji Wigry Pro, ks. Wiesław Śliwczyński – proboszcz parafii. We Mszy św, uczestniczyli: Siostry Salezjanki – gospodynie miejsca, Jarosław Zieliński – poseł na Sejm, Czesław Renkiewicz – prezydent Suwałk, Jarosław Schabieński – naczelnik Oddziału IPN w Białymstoku, liczni przedstawiciele władz samorządowych i mundurowych,  uczniowie suwalskich szkół oraz parafianie.

Po zakończonej Mszy św. uczestnicy przeszli na teren Zespołu Szkół Sióstr Salezjanek, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości. Po podniesieniu flagi narodowej  na maszt i odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego siostra Katarzyna Braguła – dyrektor szkoły powitała przybyłych na uroczystości zaproszonych gości. Dla większości zgromadzonych szczególne znaczenie miało wystąpienie dr Jarosława Schabieńskiego, który przedstawił zwięzłą historię powołania Armii Ochotniczej, której istotne fragmenty przedstawiamy poniżej:

„Szanowni Państwo.

Sto lat temu Polska znalazła się w niebezpieczeństwie. Nawała bolszewicka kierowała się do serca Polski – Warszawy.

8 lipca 1920 roku minister spraw wojskowych, gen. Kazimierz Sosnkowski, wydał rozkaz Nr 70 29/Org. o utworzeniu 7 lipca Generalnego Inspektoratu Armii Ochotniczej. Na jego czele stanął generał Józef Haller. Na niedzielnych mszach odczytywano zalecenia metropolity warszawskiego Aleksandra Kakowskiego. Specjalną odezwę do żołnierzy-ochotników wystosował też biskup polowy Stanisław Gall. Odpowiedzią na te apele był masowy napływ ochotników do koszar.

W pierwszym tygodniu werbunku w dniach od 10 do 17 lipca zgłosiło się najwięcej ochotników – ponad 30 tys. W niedzielę 18 lipca pierwsze oddziały ochotnicze ruszyły na front, a w Warszawie zorganizowano Dzień Armii Ochotniczej – dziś, w sto lat później odsłaniamy tablicę poświęconą tym, którzy wówczas ruszyli za zew Ojczyzny.

18 lipca 1920 roku „w tysiącach miejsc na chodnikach, murach, szybach sklepowych i szyldach cynobrem wielkimi literami skreślono napisy: – Wszyscy do broni! – Dość lenistwa, do szeregów!  – Niechaj nikogo nie zabraknie na froncie! – Wszystko dla Ojczyzny!”. A o dziewiątej rano tłumy i wojsko wypełniły plac Saski w Warszawie.

Fanfary powitały przybyłego ks. biskupa polowego Stanisława Galla, a przed ołtarzem zasiedli dowódca Armii Ochotniczej gen. Józef Haller i minister spraw wojskowych gen. Józef Leśniewski. Podczas Mszy św. w czasie podniesienia z Cytadeli oddano 20 strzałów armatnich. Po jej zakończeniu poświęcono sztandar Armii Ochotniczej. Ks. biskup Gall – po ze stopni świątyni żarliwej mowie posła ks. dr Marcelego Nowakowskiego – wręczył go generałowi Hallerowi. Ten ukląkł i złożył przysięgę na sztandar z wizerunkiem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Po czym wstał uchwycił go za drzewce i krótko przemówił napominając „tych co mogą iść bronić ojczyzny i nie idą i ci, co mogąc dać nie dają – to zdrajcy ojczyzny. I ci, co porywom dziś przeszkadzają  – to zdrajcy”. Po czym ks. bp Gall pobłogosławił Przenajświętszym Sakramentem rzesze ochotników wyruszających na front. Tłumy padły na kolana i nad placem rozległy się suplikacje Święty Bożę, Święty, a Nieśmiertelny.

 Wielkie było wówczas poświęcenie obywateli.

Od 1 lipca do do 20 sierpnia do Armii Ochotniczej generała Hallera zgłosiło się 77 tys. ochotników. Znaczna ich część należała do harcerstwa. Był to wynik odezwy z 5 sierpnia „Ojczyzna w niebezpieczeństwie”, którą rozesłano do wszystkich drużyn harcerskich. 13 sierpnia Główna Komenda ZHP ogłosiła oficjalny rozkaz mobilizacji do Armii Ochotniczej. W szeregi wojska powszechnie garnęła się młodzież gimnazjalna i akademicka.

Zdarzało się nawet tak, że uczniowie podejmowali uchwały o wstąpieniu do wojska całych klas, deklarując, że tym którzy odmówią służby Ojczyźnie nie będą podawali ręki.

W tym miejscu, w którym się znajdujemy, sto lat temu mieścił się zbiorczy dla ochotników, którzy w swej większości znaleźli się w dowodzonej przez porucznika Puchalskiego 13 Suwalskiej Kompanii 201 Pułku Ochotniczego.  Z Suwalszczyzny, czyli dzisiejszych powiatów augustowskiego, suwalskiego i sejneńskiego do Armii Ochotniczej zgłosiło się kilkaset osób”.

Odsłonięcia obelisku dokonali wspólnie: siostra Małgorzata Łukawska – Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki z Inspektorii Warszawskiej, Jarosław Zieliński, Jarosław Schabieński, ppłk Jarosław Kowalewski – WKU Suwałki, po czym ks. dr Jacek Uchan, delegat Biskupa Ełckiego Jerzego Mazura, poświęcił odsłonięty obelisk, poprzez który społeczność Suwalszczyzny uczciła pamięć tych, którzy „w chwili śmiertelnego zagrożenia Ojczyzny stanęli w szeregach Armii Ochotniczej do walki z bolszewickim najazdem”.

Czego może nas nauczyć historia tych wydarzeń? Każdy człowiek, każdy z nas każdego dnia wybiera pomiędzy dwiema drogami: dobrą i złą. Czytamy o tym już w Księdze Powtórzonego [30, 15-20]. Tekst ten jest wciąż aktualny, wiecznie żywy:

„Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi”.

Żołnierze-ochotnicy wybrali drogę dobrą, stanęli do obrony odrodzonej Ojczyzny i do obrony Boga, który był w ich sercach. Wojna ta, tak istotna dla obrony i kształtu odradzającej się Rzeczpospolitej, miała też nie mniej istotne znaczenie cywilizacyjne. Patrząc z perspektywy historycznej można zauważyć, że idee wyzwoleńcze, które stały u podstaw sowieckiej agresji: wyzwolenie  od międzynarodowego kapitału i religii – przetransformowały się obecnie do nowych postaci. Dzisiaj mówi się o wyzwoleniu człowieka od postaw nacjonalistycznych i religijnych. Oskarżenia o zniewolenie kieruje się w stronę państw narodowych i instytucji kościelnych, zaś dla religii chce się przeznaczyć rolę – używki – nieszkodliwej i ograniczonej do sfery życia prywatnego. Za tymi poglądami idą konkretne postawy i działania, w których udział biorą liczni intelektualiści, artyści, instytucje międzynarodowe, a nawet niektóre rządy. Ich skutkiem jest wypieranie Boga ze świadomości człowieka i przewartościowania zasad moralnych. Człowiek z jednej strony chce być samodzielnym (bez Boga, bez sumienia) podmiotem swoich działań, z drugiej zaś staje się coraz bardziej ich przedmiotem. Problematyka aborcji i eutanazji jest w tym względzie szczególnie przemawiająca.

Papież Jan Paweł II odnosząc się do tej rzeczywistości wskazał, że obecnie toczy się walka między cywilizacją życia i cywilizacją śmierci. To znaczy, że i my powinniśmy się opowiedzieć: za życiem czy śmiercią, za Bogiem czy przeciw Bogu. To  jest zasadnicze wezwanie naszych czasów. Ci, którym zawdzięczamy niepodległą Polskę i Boga w sercu dali nam przykład, o którym powinniśmy pamiętać.

Andrzej Meller