Studzieniczna: Różaniec do granic w głównym Sanktuarium Maryjnym diecezji ełckiej

W Sanktuarium Diecezjalnym MB Szkaplerznej w Studzienicznej koło Augustowa miało miejsce spotkanie modlitewne „Różaniec do granic”. Zgromadzeniu liturgicznemu przewodniczył i homlię wyglosił ks. bp Romuald Kamiński, natomiast konferencję ascetyczną ks. dr Wojciech Serowik, diecezjalny egzorcysta. Uroczystość zgromadziło ponad dwa tysiące wiernych z tereny diecezji ełckiej i diecezji ościennych.

Bp. Kamiński w homilii zaznaczył doniosłość i ważność tego spotkania: „Gdyby tak pogrzebać w historii, to tego typu spotkanie modlitewne historia odnotowała ponad 100 lat temu, dokładnie w 1920r. Kiedy Sowieci byli pod Warszawą, Polska naprawdę modliła się na różańcu, przed Najświętszym Sakramentem, w takim głębokim przekonaniu, że to jest właściwy ratunek. Żeby nie rozwalił się ten dom wiary, moralności, słusznej sprawy. Wszystko to działo się pod przewodnictwem Matki Najświętszej.”

Nawiązując do Ewangelii o zwiastowaniu, pasterz zauważył, że Matka Boża została nie tylko dostrzeżona, ale umiejscowiona i umocniona oczami Boga. „Towarzyszyła apostołom przed Zesłaniem Ducha Św., zbierając ich pod swoje skrzydła. Bóg Ją ukształtował, wybrał uposażył i dał całej ludzkości za przewodniczkę, za Matkę.” – powiedział bp.

„Nasza modlitwa dziś, jest takim procesem nasączania świata mocami Bożymi, jakby zraszanie gleby, jakby przez otwarcie okna wpuszczamy świeże powietrze, jakby przesunięcie się chmury, która umożliwia dotarcie promieni słonecznych.” – zauważył bp Kamiński.

Bp zadał zgromadzonym pytanie: „Czy my rozumiemy tę ogromną łaskę, jaka dana jest naszej Ojczyźnie przez ludzi świeckich, przez was siostry i bracia?”

Przychodzi czas, aby obudzić olbrzyma w naszej Ojczyźnie, którym jest społeczeństwo, w którym drzemią ogromne pokłady wiary, miłości, które trzeba uzewnętrznić, żeby stały się budulcem dla wszystkich, a nie tylko moją prywatną własnością. „To, co jest wielkie w moim życiu, tym powinienem dzielić się z drugim, według porządku miłości i sprawiedliwości. Sam umocniony, powinienem umacniać innych”  – zaznaczył hierarcha.

„To nasze stawanie wokół granic, ma dwa wzorce, oblicza. Z jednej strony pragniemy ogarnąć, objąć, przytulić wszystko to, co chcemy naprawić i umocnić w naszej Ojczyźnie. Z drugiej zaś strony, to stawanie pozwala nam bardziej z miłością i odpowiedzialnością spojrzeć na cały świat.” – podkreślił bp.

Kaznodzieja zwrócił również uwagę na moc i siłę do życia płynącą z Eucharystii: „To pierwszy i podstawowy fundament. Opuściwszy progi świątyni, zaczynamy budowanie to, co nazywamy Królestwem Bożym, cywilizacją miłości. Bez daru Ołtarza nie jesteśmy w stanie tego zrobić”.

Zaznaczył też w sposób szczególny rangę adoracji NS w życiu człowieka wierzącego, potrzebę wyciszenia przed Bogiem i przed ludźmi oraz niezastąpione dobro, którym jest różaniec: „Adoracja, to jest taka niezwykła przestrzeń, gdzie człowiek powinien patrzeć na swego największego Przyjaciela, który go zbawia. Jeśli wytrwamy w takiej postawie doświadczymy czegoś niezwykłego, niepojętego. Wdarła się ogromna zgnilizna w życie społeczeństwa. Za tym idzie lęk, bezradność. Wtedy człowiek próbuje szukać ratunku, jakim jest różaniec.” Trzeba to zrozumieć, trzeba wejść, zgłębić, poczuć i pokochać. Dzięki tej modlitwie, dzięki naszemu pielgrzymowaniu chcemy wypraszać łaskę stałego powrotu na służbę Bożą, łaskę pokoju w naszej Ojczyźnie i w naszych sercach. „Suma niepokojów naszych serc stwarza największy konflikt. Jeśli pokój rozleje się w sercach setek tysięcy ludzi, do tej pory niespokojnych w sercu, wtedy będziemy mogli oglądać niezwykłe zjawisko: prawdziwego, żywego pokoju.”  – powiedział bp Kamiński.

„Niech nasza dzisiejsza modlitwa dotknie też, tej ogromnie ważnej kwestii, jaką jest też rodzina”  – dodał.

Na zakończenie Eucharystii, zebrani wierni podziękowali ks. bp Romualdowi Kamińskiemu za czas pracy w diecezji ełckiej. Życzeń i serdeczności nie było końca. Następnie wszyscy udali się na posiłek zorganizowany przez Kustosza Sanktuarium, ks. Arkadiusza Pietuszewkiego.

Następnym punktem spotkania była adoracja Najświętszego Sakramentu w kościele parafialnym. Po niej zaś wierni z kapłanami, z różańcem w ręku, udali się na szlak pielgrzymi do augustowskiej Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego.

Jak głosi tradycja, cudowny obraz Maryi w Studzienicznej został sprowadzony przez polskie wojsko i ofiarowany jako wotum wdzięczności za ocalenie życia i szczęśliwy powrót do ojczyzny. Piętnaście lat temu nałożono papieskie korony. W 1999 roku jako pielgrzym przybył tutaj Jan Paweł II. Przybył z różańcem w ręku, jak jest ukazany na brzegu jeziora w studzieniczańskim pomniku. Przez Studzieniczną wiodą szlaki papieskie otwarte trzy lata temu.

ks.kz