Uroczystości ku czci bł. Marianny Biernackiej, patronki teściowych w Lipsku

Całe rodziny, a przede wszystkim teściowe oraz pielgrzymi przyjechali dziś do Lipska, by we wspomnienie bł. Marianny Biernackiej – patronki teściowych, wspólnie modlić się w Sanktuarium Matki Bożej Bazylianki.

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił biskup ełcki Jerzy Mazur.

Bł. Marianna Biernacka pochodzi właśnie z Lipska. Coraz więcej kobiet, zwłaszcza wdów, teściowych i synowych, zwraca się do niej, jako do swej patronki i orędowniczki. O jej wstawiennictwo u Boga proszą całe rodziny, a także małżeństwa, które nie mogą mieć dzieci oraz kobiety w ciąży. W czasie II wojny światowej bł. Marianna Biernacka oddała życie w zamian za ocalenie ciężarnej synowej.

Biskup ełcki nawiązując w homilii do pierwszej papieskiej pielgrzymki do Polski w 1979r. przypomniał zgromadzonym o roli Ducha Świętego w kształtowaniu oblicza społeczeństwa. – Pontyfikat Jana Pawła II zmienił oblicze świata, zmienił również oblicze polskiej ziemi. Jego słowa i modlitwa okazały się owocne. Duch Święty dał ludziom potężny impuls, wlał moc i nadzieję, odwagę i wiarę w zwycięstwo, w odzyskanie upragnionej wolności – stwierdził duchowny.

– Zgromadzeni w Lipsku w 20 rocznicę beatyfikacji Marianny Biernackiej pragniemy wyrazić wdzięczność także za życie i oddanie życia za swoją synowe przez bł. Mariannę Biernacką. Podziwiamy jej przykład świadectwa i odwagi, kiedy doszło do masowych aresztowań mieszkańców Lipska i okolic. Aresztowania były odwetem hitlerowców za zabicie niemieckiego policjanta przez partyzantów. Na liście osób, które miały być aresztowane, znalazł się również syn Marianny i jego żona Anna. Aresztowanie Biernackich nastąpiło rankiem 1 lipca. Gdy bł. Marianna usłyszała rozkaz niemieckiego żołnierza, aby ubrała się i wyszła z domu. Wtedy padła mu do stóp i błagała go, aby oszczędził jej brzemienną synową: „Panie, a gdzież ona pójdzie. Zostawcie ją, ja pójdę sama za nią”. Niemiecki żołnierz zgodził się. Po dwutygodniowym pobycie w więzieniu w Grodnie, Mariannę, jej syna i innych aresztowanych wywieziono do fortów w pobliskiej miejscowości Naumowicze i tam 13 lipca 1943 roku zostali rozstrzelani – mówił w homilii bp Mazur

Bp Mazur stwierdził, że bł. Marianna Biernacka uczy współczesnych jak prawdziwie przeżywać cierpienie.

– Kiedy popatrzymy na jej cierpienie to widzimy jak dała się prowadzić Duchowi Świętemu. Jej decyzja oddania życia za synową stanowiła dopełnienie całego życia. Mogła pozostać bierna i pogodzić się z decyzjami oprawców, mogła ofiarować się za syna. Ona decyduje się na oddanie swojego życia za synową, która była w stanie błogosławionym. To wielka mądrość teściowej i babci. Ale to też wielka mądrość świętej matki, która nie opuszcza swojego piątego dziecka w chwilach najtrudniejszych i jest z synem do końca – zaznaczył bp Mazur.

Kaznodzieja zaapelował do wiernych, żeby nie ograniczali bł. Marianny do patronki teściowych.

–  Doskonale wypełnia ona rolę pośredniczki także w innych funkcjach życia rodzinnego. Widzimy ją także, jako patronkę wdów, synowych a także rodzin. Także widzimy w całej Polsce odradzające się Koła Gospodyń Wiejskich oraz dochodzą mnie głosy i zapytania: co sądzę, by bł. Marianna Biernacka stała się patronką Koła Gospodyń Wiejskich? Mówię, że warto się nad tym zastanowić. Bł. Marianna żyła na wsi. Problemy wiejskie nie były jej obce.  Módlmy się w tej intencji – czy Pan Bóg tego chce – mówił ks. biskup.

– Ona zawsze broniła zdrowych relacji małżeńskich oraz rodzinnych. To bardzo ważne szczególnie dzisiaj, kiedy małżeństwo i rodzina przeżywają głęboki kryzys, kiedy atakowane jest samo pojęcie małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny, jego trwałość, nierozerwalność i cele. Wzywajcie jej wstawiennictwa, aby relacje w rodzinach między osobami starszymi a młodszymi, między synową a teściową, stawały się dobre, piękne i przyjazne. Wzywajcie jej pomocy w tworzeniu dobrych relacji międzypokoleniowych oraz tego, co w tych relacjach powinno być na pierwszym miejscu – dodał.

Ks. kan. Waldemar Sawicki, proboszcz parafii w Lipsku wyraził wdzięczność pielgrzymom za przybycie na to wyjątkowe spotkanie teściowych.  Zachęcał, aby wypraszać u bł. Marianny łaskę bycia zarówno dobrą synową jak i dobrą teściową. Po uroczystej Eucharystii na ulicach Lipska miała miejsce rekonstrukcja wydarzeń z lipca 1943r.

Marianna Biernacka, pomimo prześladowań i okrucieństwa wojny nie utraciła wiary. Próbowała ratować życie swojego syna i synowej. Niemcy zgodzili się ostatecznie, żeby to Marianna poszła na śmierć i w ten sposób uratowała życie nienarodzonego wnuka i synowej.

Wywieziono ją wraz z innymi aresztowanymi do więzienia w Grodnie. 13 lipca 1943 r. na fortach w Naumowiczach Niemcy rozstrzelali 50 mieszkańców Lipska, w tym Mariannę i jej syna Stanisława.

13 czerwca 1999 roku Jan Paweł II ogłosił Mariannę Biernacką błogosławioną w grupie męczenników II wojny światowej. Beatyfikacja przyniosła wzrost zainteresowania jej życiem nie tylko w diecezji ełckiej, ale także w całej Polsce i poza jej granicami.

Jako wotum wdzięczności za heroiczną postawę, oddanie życia za synową w stanie błogosławionym, imieniem bł. Marianny Biernackiej został nazwany Dom Samotnej Matki w Ełku. Dom ten – funkcjonujący pod auspicjami Caritas Diecezji Ełckiej – pomaga kobietom w najtrudniejszym okresie życia.

Duchowość bł. Marianny przybliża modlitewnik dla teściowych „Ja pójdę za nią” wydany staraniem ełckiej Caritas.

ks. kz