Uroczystości odpustowe w sanktuarium maryjnym w Studzienicznej

– Duch Święty jest w nas, bo my jesteśmy Jego świątynią. Wsłuchujmy się w Jego głos i żyjmy w Duchu Świętym –mówił bp Jerzy Mazur w sanktuarium maryjnym w Studzienicznej, w czasie Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Biskup ełcki przewodniczył Mszy św. odpustowej i wygłosił homilię. Biskup ełcki ma w swoim herbie słowa: „Veni, Sancte Spiritus” (Przyjdź, Duchu Święty).

W homilii biskup ełcki zwrócił uwagę, że dzień Zesłania Ducha Świętego był inauguracją działalności Kościoła jako wspólnoty, której Chrystus daje środki potrzebne do zbawienia. Podkreślił, że „cała działalność Kościoła dokonuje się w mocy Ducha Świętego”.

Bp Mazur zauważył, że przed zesłaniem Ducha Świętego apostołowie długi czas żyli w lęku, zamykali się z obawy przed ludźmi, jednak wydarzenie, które miało miejsce w dzień Pięćdziesiątnicy sprawiło, że wyzbyli się strachu, poczucia zagrożenia i pragnienia odizolowania się od świata. Pełni entuzjazmu i odwagi poszli głosić, że Jezus daje nowe życie: – W Wieczerniku dokonało się założenie Kościoła a Matka Jezusa stała się Matką Kościoła. Kiedy Duch Święty zstąpił na nich zniknęły troski, strach i lęk. Spójrzmy na Apostołów. Duch nic uczynił ich spraw łatwiejszymi, nic dokonał spektakularnych cudów, nic usunął z drogi problemów i przeciwników. Duch wprowadził w życie uczniów moc darów, której brakowało i to wszystko co czynili, czynili mocą Jego darów.

Podkreślił jak ważne jest wpatrywanie się w Maryję, bo to Ona wskazuje na Jezusa. – Niech granice tego studzieniczańskiego Wieczernika rozszerzą się do granic naszej diecezji ełckiej. Jest z nami Maryja tak jak była z Apostołami. I trwa z nami na modlitwie w oczekiwaniu na zesłanie Ducha Świętego na nas, by nas uwolnił od strachu, lęku a napełnił nasze serca miłością, nadzieją pokojem i odwagą – mówił hierarcha

Zebranym na studzieniczańskich błoniach wiernym bp Mazur mówił też, że wszyscy powinniśmy odnowić to nasze Zesłanie Ducha Świętego. – Może nie usłyszymy szumu wiatru, nic zobaczymy ognistych języków. Ale pamiętajmy Duch Święty jest naprawdę blisko nas. Duch Święty jest w nas, bo my jesteśmy Jego świątynią. Wsłuchujmy się w Jego głos i żyjmy w Duchu Świętym. Pozwólmy Mu się prowadzić – zachęcał kaznodzieja.

-Duch Święty daje nowe życic, przemienia nasze serca. Pozwólmy Duchowi Świętemu, by w tym trudnym czasie pandemii uwolnił nas od strachu i lęku i dał nam pokój w sercach i moc do bycia Jego świadkami – podkreślał hierarcha odnosząc się do trwającej pandemii koronawirusa i zachęcał do trwania na modlitwie różańcowej – Różaniec jest bronią i tarczą przeciwko wszelkiemu złu. Różaniec to potężna broń na trudne czasy. Pamiętajmy, że wspólnie modląca się rodzina trwa razem. Maryja nie chce żebyśmy się bali. ale pragnie byśmy się modlili.

Biskup ełcki wzywał do adoracji Najświętszego Sakramentu przypominając, że „adoracja eucharystyczna odnawia człowieka, adoracja eucharystyczna odnawia małżeństwa, adoracja eucharystyczna odnawia rodziny, parafie, miasta, diecezje”. Pragnieniem biskupa ełckiego jest także, aby w tym jubileuszowym roku 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II została zainaugurowana całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy Jezusa Klęczącego w Augustowie.

Po liturgii Neoprezbiterzy udzielali błogosławieństwa z nałożeniem rąk.

Uroczystości odpustowe rozpoczęły się już w sobotę o godzinie 17. Msze święte tego dnia odbyły się również o godzinie 20 i 22. O godz. 24 w kościele została odprawiona Pasterka Maryjna. Główne obchody odbyły się w niedzielę. Po Mszy św. porannej  uroczyście został przeniesiony Obraz Matki Bożej Studzieniczańskiej do ołtarza polowego. Zgromadzeni wierni mogli także wysłuchać koncertu w wykonaniu pani Katarzyny Chudzik. W poniedziałek Msze święte odbędą się o godzinie 9, 12 i 17.

Studzieniczna to miejsce maryjnych pielgrzymek. W Zielone Świątki do tej malowniczo położonej w Puszczy Augustowskiej wśród lasów i jezior miejscowości od wielu lat ściągają liczne rzesze pielgrzymów, a także już pierwszych letnich turystów.  Jak mówi ks. Pietuszewski, to wydarzenie ma wieloletnią tradycję. – W 1782 roku Wincenty Morawski był w Rzymie u papieża Piusa VI i otrzymał tam odpusty na: Zesłanie Ducha Świętego, na Świętej Anny, na Świętej Tekli i Świętego Jana Nepomucena. Na początku XIX wieku już te odpusty tu były. Mamy zapiski z 1864 roku, które mówią, że na odpuście było 20 tysięcy pielgrzymów. W zeszłym roku tylko w samą niedzielę, było 20 tysięcy ludzi.

W Studzienicznej prawie trzysta lat temu mieszkali pustelnicy. Jak głosi tradycja, cudowny obraz Maryi został sprowadzony przez polskie wojsko i ofiarowany jako wotum wdzięczności za ocalenie życia i szczęśliwy powrót do ojczyzny.

W 1995 r ukoronowano go papieskimi koronami. W 1999 roku jako pielgrzym przybył tutaj Jan Paweł II. Przybył z różańcem w ręku i tak jest ukazany na studzieniczańskim pomniku usytuowanym na brzegu jeziora.

Przez Studzieniczną wiodą dwa szlaki papieskie „Tajemnice Światła” i „Tajemnice Zawierzenia”.

rr