W niedzielę 12 lipca 2026 r., wieczorną Mszą św., której przewodniczył bp Jerzy Mazur, biskup ełcki, Mniszki Bose Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel powitały relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców, Zelii i Ludwika Martin. Czas peregrynacji wpisuje się w nowennę przed uroczystością Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. W wydarzeniu wzięli udział również kapłani oraz świeccy z Ełku i okolic, którzy odpowiedzieli na zaproszenie Sióstr Karmelitanek.
Eskortowane przez motocyklistów relikwie do Klasztoru Karmelitanek Bosych dotarły z ełckiej katedry. W Kaplicy zgromadzonych uczestników powitał ks. kan. Jarosław Dąbrowski, proboszcz par. pw. św. Tomasza Apostoła, na terenie której znajduje się ten Klasztor.
Ks. Dąbrowski mówił: – Św. Rodzino Martin, w waszym życiu poznaliście jak bardzo Bóg jest miłością. Wasz dom przepełniony był Jego miłością. Ty Tereso poświęciłaś swoje życie na ziemi i w niebie, aby kochać Boga i sprawiać by był kochany. Z tą miłością przybywacie dzisiaj do nas, do Karmelu. Nasz świat, kraj i parafia tak jak czasy, w których żyliście, potrzebują waszego świadectwa. Potrzebujemy uczyć się od was, jak zaufać Bogu, szczególnie w trudnych chwilach. Jak Go kochać w naszych rodzinach, jak wspólnie modlić się do Niego. Jak dawać o Nim świadectwo w pracy, jak być uczciwym, nie szukać zysku. Jak cierpieć, jak przebaczać. Prosimy, aby ten czas z Wami przed Bogiem był owocny dla naszej parafii, Wspólnoty Karmelitańskiej, dla wszystkich, którzy tutaj przybyli na czas czuwania. Prosimy, aby ten klasztor napełniał się nowymi, świętymi powołaniami. Dzięki pomocy Ducha Świętego pomóżcie nam rozważać, rozumieć i wprowadzić w życie słowo, które Bóg do nas kieruje. Pomóżcie nam zrozumieć Waszą drogę świętości i nią postępować.
Homilię wygłosił o. Kamil Strójwąs, karmelita bosy, kustosz relikwii. Nawiązując do przypowieści o siewcy, o. Kamil wyjaśniał, że tym siewcą jest Bóg, który obficie sieje Słowo, nie zważa gdzie to ziarno padnie. – Czy to ziarno padnie na grunt skalisty, na ciernisty, czy na żyzny. Bo to jest Bóg, który do każdego chce przemawiać. Jednak, żeby to słowo przynosiło owoce trzeba w swojej hierarchii wartości znaleźć miejsce dla tego Słowa. To Słowo powinno być na pierwszym miejscu, inaczej nie zakiełkuje w nas, nie zakorzeni się i nie przynosi owoców – mówił zakonnik.
Kustosz ze świadectwa historii życia św. Zelli i Ludwika Martin. – Oni postawili przede wszystkim na słuchanie Boga. Obydwoje chcieli poświęcić swoje życie Bogu, wstępując do zakonu. Jednak oboje rozeznali, że ich droga do świętości ma być drogą zwyczajną. Założyli rodzinę, która bazowała na pierwszeństwie Boga w ich życiu. Sakrament małżeństwa musi być u fundamentów spotkania dwojga osób, a nie jak to dzisiaj często bywa, jest taką „wisienką na torcie”. Sakrament małżeństwa jest przede wszystkim decyzją podążania za Bogiem w drodze, którą Bóg nam daje. Wyrażając się w sakramencie małżeństwa w sposób miłowania Boga. Mężczyzna miłuje Boga poprze miłość do swojej żony, a żona miłuje Boga poprzez miłość do swego męża. W ten sposób ich miłość staje się ikoną miłości wzajemnej Trójcy Świętej. Jest to wielkie powołanie, którego byli świadomi święci Zellia i Ludwik – mówił o. Strójwąs.
Karmelita zachęcał do poznawania świętych i czerpania z daru ich obecności w relikwiach. Szczególnie małżeństwom przedstawiał jako wzór ich miłość. Na podstawie ich listów o. Kamil mówił, jak bardzo była to miłość ludzka, a zarazem autentycznie boska. – Oni czerpali w tej miłości z relacji z Bogiem. Tu jest tajemnica wcielenia miłości Bożej w rzeczywistość ludzką. Istota małżeństwa jako Ikony Trójcy Przenajświętszej jest urzeczywistnienie tej miłości w najdrobniejszych gestach ludzkiego życia. Miłość Boża staje się ludzka we wszystkich wymiarach naszego życia – zapewniał o. Kamil.
– Trzeba nam docenić tych świętych, którzy zostali kanonizowani nie dlatego, że wcześniej została kanonizowana ich córka. Ale to św. Teresa została świętą, ponieważ miała świętych rodziców. To oni nauczyli ja tej prostej drogi do świętości, tej świętości, która się wyraża w codziennych gestach życia rodzinnego, w tych czułościach, które św. Teresa otrzymywała od najbliższych. Miejmy w świadomości to, że to jest rodzina, która umiała przetłumaczyć Bożą miłość na język ludzkiej miłości, na język ludzkich gestów – zachęcał o. Strójwąs.
Na zakończenie Mszy św. w swoim słowie bp Jerzy Mazur wyraził wdzięczność o. karmelitom za podjęcie się peregrynacji. A zwracając się do zgromadzonych biskup ełcki mówił: – Święci wołają o naszą świętość. Święte małżeństwo Zelli i Ludwika woła o świętość naszych rodzin. A św. Teresa od Dzieciątka Jezus jest, słowem Boga do dzisiejszego świata, do nas wszystkich.
Biskup podzielił się również swoim świadectwem: – Św. Teresa jest szczególną świętą też w moim życiu, jako misjonarza, bo jest patronką misji i misjonarzy. Gdziekolwiek byłem, wszędzie odczuwałem jej obecność i wstawiennictwo. W swoim krzyżu pektoralnym noszę jej relikwie. Wzywam jej pomocy, żeby w wielu sprawach wstawiała się u Boga i jest skuteczna – mówił bp Mazur.
Biskup poświęcił róże i płatki róż jako symbol łask wypraszanych prze wstawiennictwo św. Teresy i jej świętych rodziców Zelli i Ludwika Martin, które uczestnicy mogli wziąć. Na zakończenie biskup udzielił indywidualnego błogosławieństwa dzieciom.
W tym dniu przy relikwiach zgromadzili się mężczyźni na różańcu w intencji przede wszystkim rodzin, aby były silne Bogiem. Nawiedzenie relikwii w Kaplicy było możliwe do późnych godzin nocnych oraz przez kolejny dzień do Mszy św. o godzinie 18.00, którą pożegnano relikwie. Jednocześnie była to Msza św. rozpoczynająca Triduum przez Uroczystością Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.
W poniedziałek 13 lipca 2026 r. uroczystej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił o. Paweł Kamol, karmelita bosy z Łotwy, który prowadzi przygotowanie przed uroczystością odpustową w tym Karmelu. Podniosłą oprawę muzyczną przygotował Chór Kontrapunkt z Ełku pod kierunkiem dr. Rafała Sulimy. Podczas Eucharystii Chór wykonał przygotowaną specjalnie na tę okazję pieśń pt. „Ufność prowadzi do miłości”, do której muzykę skomponowała s. Maria Agnieszka Brzozowska Karmelitanka Bosa z Ełku.
W homilii o. Paweł zwrócił uwagę na fenomen, jakim jest nawiedzenie relikwii w Karmelu świętych rodziców Zelli i Ludwika Martin i ich dziecka św. Teresy. Zachęcał, aby w ramach pracy duchowej stawać w obliczu pytań: Jakiego typu składam ofiary? Co składam? Jak składam? Jaką mam motywację? Jaki mam cel? – Ma znaczenie to, jaką ofiarę daję. Tak samo ważne jest czy mam świadomość komu i dlaczego składam ofiarę, a także jakich owoców oczekuję. Z jaką tęsknotą przychodzę, to ma znaczenie. Jakie jest moje serce? – mówił o. Paweł.
-Widząc świętość św. Tereski, świętość jej rodziców powinienem wyhamować pewne rzeczy w swoim życiu. Na przykład, patrząc na tych św. małżonków, że mieli czas na modlitwę. Dzisiaj tak często mówimy: Jestem ogromnie zajęty, nie mam czasu…, ale mam czas na coś innego. Trzeba postawić granicę, trzeba wiedzieć, czemu powiedzieć nie, żeby to nasze serce reflektowało chociażby nad swoim życiem, a w końcu żeby zobaczyć tajemnicę Boga – wyjaśniał zakonnik.
Zachęcając do pracy nad swoim sercem, abyśmy stawali się wdzięczni Bogu, o. Kamol mówił, że trzeba nam stanąć przed lustrem i słowami z Pisma Świętego zapytać siebie: Co masz czego byś nie otrzymał? To pozwala przede wszystkim zobaczyć, że w ogóle jestem. Pierwszym punktem do dziękczynienia jest świadomość, że istnieję. Widząc, co Bóg zamierzył wobec mnie, mam za co Mu dziękować. Dalej tajemnica moich talentów, moich rodziców, tego co dane mi było do tej pory osiągnąć…, w perspektywie tego podstawowego pytania, co masz, czego byś nie otrzymał? – św. Teresa ujęła to w słowach: „wszystko jest łaską”. To by było piękne, gdybyśmy wychodząc stąd w swoje życie spróbowali wypracować wrażliwe serce, abyśmy dostrzegali jak jesteśmy obdarowani – wyjaśniał zakonnik.
Tłumaczył również jak ważne jest, aby rozwijać się duchowo, aby mieć siłę i umiejętność dokonywania właściwych wyborów. – Z jak wielką ufnością dusza przyjdzie do Boga, to tyle otrzyma – mówiła św. s. Faustyna. Oby Pan Bóg dał, aby to spotkanie dzisiaj z Bogiem, poszerzyło nasze serca, abyśmy mieli serca wdzięczne – życzył o. Paweł Kamol.
Po Eucharystii obecne małżeństwa dokonały odnowienia przyrzeczeń ślubnych. Zachęceni przez Karmelitów małżonkowie przy relikwiach św. Zelli i Ludwika modlili się o umiejętność stawiania Boga na pierwszym miejscu w sowich małżeństwach.
Relikwie wyruszyły do Wigier, skąd później udały się do par. pw. św. Aleksandra w Suwałkach. W środę 15 lipca 2026 r. w godzinach popołudniowych zakończy się peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus i jej świętych rodziców w diecezji Ełckiej.
Niech ten czas nawiedzenia odnowi w nas tęsknotę za świętością.
mr